środa, 21 września 2016

O wakacjach po wakacjach...♥

Jak widać już od dawna nie było nic publikowane na blogu i nie chodzi tym razem o to, że nie mam czego wstawić tylko wszystko dzieje się z braku czasu. Każdy wie, że zaczął się rok szkolny i jak zawsze na początku jest chaos i jedyne o czym myślimy to zacząć jak najlepiej. Dlatego, że w sierpniu nie pojawił się żaden post opisujący to jak spędziłam wakacje zrobię to dziś ponieważ mam chwilkę czasu. 
Moje wakacje nie różniły się niczym szczególnym od poprzednich tak jak każdy chciałam wykorzystać ten czas jak najlepiej sie da i  nie zmarnować żadnej wolnej chwili. Cały ten czas starałam się poświęcić przyjaciołom i rodzinie, bo wiadomo że kiedy nie ma wakacji tego czasu brakuje na spotykanie się z innymi. Mogę powiedzieć, że te wakacje zaliczam do moich NAJ♥. Poznałam świetnych ludzi,ale oprócz tych nowych znajomych starałam się odnowić stare znajomości, imprezy to było pierwsze o czym pomyślałam wychodząc  ostatniego dnia szkoły i tak ciągle gdzieś wychodziłam nie było mowy żebym została w domu jeśli działo się coś ciekawego, nie mogło mnie nic ominąć. Kiedy nadszedł dzień wyjazdu na Ukrainę ciężko mi było zostawić przyjaciół chociaż wiedziałam, że za tydzień wróce i znów będzie jak przedtem. Ukraina miejsce moich całonocnych imprez ale także spędzenie czasu z rodziną, bo to właśnie babcia była powodem dla którego tam pojechałam, to z nią chciałam spędzić jak najwięcej czasu. Oczywiście wszystko miałam  zaplanowane, ponieważ dla każdego musiałam znaleźć chociaż jeden moment. Dwa lata to jednak sporo czasu więc stęskniłam się za wszystkimi, choć rozmawiam z nimi praktycznie codziennie to czym innym jest rozmowa widząc siebie na żywo a inaczej jak jest się od siebie tyle kilometrów. Właśnie tam mogłam porównać swoje życie mieszkając tu a tam. Kiedyś powiedziałam pewnej osobie, że wyjadę i zamieszkam  właśnie na Ukrainie ale myśląc o tym coraz bardziej widze że nie potrafiłabym zastawić tu niczego ani nikogo i uświadomiłam sobie, że tam naprawdę jest inne życie, że nie potrafiłabym się odnaleźć tam na co dzień. Mój pierwszy post pojawi się właśnie z sesji, którą wykonałam na Ukrainie. Stylizacja składa się z modnej tego lata bluzki z falbanką oraz dłuższej spódnicy. Do całego tego stroju postanowiłam założyć sportowe białe buty i dopasować błękitną torbę. Moim zdaniem gra to ze sobą idealnie ale oczywiście każdy ma swoje własne zdanie.










piątek, 29 lipca 2016

Witajcie kochani 😊 Pomimo długiej przerwy pojawił się post na blogu. Miałam nadzieje, że zobaczymy go wcześniej lecz nie dało rady. Oczywiście chciałabym, żeby posty pojawiały się częściej ale to nie jest takie proste, bo przecież żeby sesja się odbyła potrzebna jest osoba, która będzie obsługiwała aparat. Na szczęście w tym poście pomogła mi moja przyjaciółka, która spisała się rewelacyjnie👌💗 Mimo deszczu dałyśmy rade aby stworzyć to co widzicie poniżej. Dokładnie wiecie jak długo planowałam tę sesje...zawsze coś mi przeszkadzało zła pogoda albo brak czasu ale tym razem zmotywowałam się, wzięłam w garść i nie przeszkodził mi w tym deszcz. Mogę powiedzieć, że jestem zadowolona z naszej pracy i mam nadzieje, że spodobają się Wam moje zdjęcia, które możecie obejrzeć pod notatką😘.














wtorek, 31 maja 2016

Kochani Witajcie.
Na początku chciałabym Was przeprosić i to bardzo. Post z nową stylizacją miał się pojawić ale niestety pogoda...ciągle pada i nie mam warunków do wykonania zdjęć. Możecie być pewni, że jak pogoda będzie odpowiednia na pewno pierwsze, co zrobię to te zdjęcia, na które tak czekam i mam nadzieję, że wy też.





 Dziś chciałabym napisać o czymś co byłoby warte waszej uwagi i znalazłam taki temat.
Czy wierzycie w to, że gdzieś tam na świecie czeka na nas nasza druga połówka? Ta która da nam najwięcej szczęścia? Niektóre osoby szukają miłości na siłę, ale myślę, że prawdziwej miłości nie można zaznać od tak. Miłość przyjdzie sama w odpowiednim momencie. Najmądrzej robią te osoby, które nie czekają na miłość, bo wiedzą, że ta chwila czeka każdego z nas, nawet w najmniej oczekiwanym czasie, bo nigdy nie możemy spodziewać się tego co czeka nas w przyszłości. Czasami planujemy sobie pewne rzeczy, a dosyć często one się zmieniają. Należy żyć chwilą, nie planować niczego. Cieszyć się z najmniejszych rzeczy. Okazuje się często, że drobnostka jest cenniejsza, niż najdroższy prezent świata.
Może kilka cytatów? Oczywiście, że tak.



Żaden dzień się nie powtórzy, nie ma dwóch podobnych nocy, dwóch tych samych pocałunków, dwóch jednakich spojrzeń w oczy.



                                                                                                                      ,,Nic dwa razy" W. Szymborska

Kochać to także umieć się rozstać. Umieć pozwolić komuś odejść, nawet jeśli darzy się go wielkim uczuciem. Miłość jest zaprzeczeniem egoizmu, zaborczości, jest skierowaniem się ku drugiej osobie, jest pragnieniem przede wszystkim jej szczęścia, czasem wbrew własnemu.
                                                                                                                             
                                                                                                                                    Vincent van Gogh




Miłość nie polega na tym, aby wzajemnie sobie się przyglądać, lecz aby patrzeć razem w tym samym kierunku.                                                                                                                                 


                                                                                                       "Mały książę" A. de Saint-Exupéry


 ...ten, kto kocha naprawdę, kocha w milczeniu, uczynkiem, a nie słowami.

                                                                                                               ''Cień wiatru''  Carlos Ruiz Zafón





                                                     
                                                                                                                                                                                                                                   

wtorek, 17 maja 2016

Przypadkowi.

Witajcie kochani.

Z racji tego, że u mnie straszna pogoda...ciągle pada, to nie mam możliwości na sesję, na którą byłam gotowa już w sobotę ale niestety widocznie tak musi być i po prostu muszę poczekać. Tą sesję planowałam dłuższy czas ale dzięki temu, że pogoda nie dopisała mogę przemyśleć jeszcze raz jak wszystko ma wyglądać i może dopracować detale. Opowiem Wam o tym jak ma to wyglądać. A więc tak planuję tą sesję podzielić na trzy posty i trzy stylizacje, w której główną rolę odgrywać będzie moja nowa zdobycz. Udział w tej sesji będą brały dwa aparaty i oczywiście ja.Nie powiem Wam nic więcej, bo nie będzie efektu końcowego.Mam nadzieje, że w sobotę będzie piękny, słoneczny dzień. 

Dziś, żeby czymś Was zająć poruszę pewien temat.
Wielu ludzi poznajemy przypadkiem w przypadkowym miejscu, ale jeszcze wtedy nie wiemy jaką rolę będzie odgrywać ta osoba w naszym życiu. Czasami jest tak, że zdawać nam się może, że ta osoba do nas nie pasuje, ma inne pasje, zachowanie, które niekoniecznie nam pasuje. Są tacy ludzie, którzy oceniają kogoś z wyglądu i na jego podstawie kreują cechy charakteru i nastawiają się negatywnie. Czemu o tym pisze? To bardzo proste czasami przyjacielem może stać się ktoś, kto nie pasował nam, ani my tej właśnie osobie. Mogę Wam powiedzieć, że jestem osobą, która może o tym pisać, bo znalazła się w takiej sytuacji. Moje dwie najlepsze przyjaciółki były właśnie takimi osobami, a teraz nie widzę możliwości, żeby ich nie było, dzięki nim przeżyłam najlepsze 4 lata i oby nasz kontakt się nie urwał, bo to będzie bardzo trudne :(. Teraz Wam powiem jakie jedna z nich miała o mnie zdanie i jak reagowała. Uważała mnie ona za nadąsaną, zadufaną w sobie księżniczkę, wredną, chamską, której wszyscy wszystko podają na tacy i nic kompletnie nie musi robić, żeby cokolwiek osiągnąć. Była pewna, że nie obchodzi mnie to co czują ludzie otaczający mnie, bo przecież tylko ja jestem najważniejsza...od podstawówki próbowała mi dokuczać, aż któregoś dnia weszła do klasy, w której siedziałam, oczywiście było to rozpoczęcie roku szkolnego w gimnazjum. Olewałyśmy się ale każda w środku denerwowała się na drugą. Ja próbowałam pokazać jej, że jest inaczej niż ona sobie mnie wymyśliła. Nie uwierzycie ale szkoła potrafi zatrzeć granice między ludźmi, dzięki konkursowi z polskiego dałyśmy  sobie szanse na jakikolwiek kontakt. Ona poznała mnie bliżej, zrozumiała, że źle mnie oceniała, a ja próbowałam zrozumieć czemu ułożyła sobie taki kształt mojego charakteru. Teraz jak się spotykamy śmiejemy się z tego,że nie pomyślałybyśmy, że będzięmy się przyjaźniły, codziennie rozmawiały i miały wspólne zainteresowania, bo przecież tak strasznie się różnimy. Zauważyłam,że przeważnie ludzie nie próbują Cię poznać tylko od razu oceniają, to właśnie nie prawidłowe zachowanie, bo można się poparzyć. Może ta osoba, tak jak u mnie się zdarzyło będzie jedną z najważniejszych osób w twoim życiu? Dlaczego nie dać jej szansy? Starajmy się poznawać ludzi, rozumieć ich zachowanie, a nie tylko oceniać, bo skupiając się na niektórych osobach czasami nieodpowiednich, tracimy te najbardziej wartościowe.
Mam nadzieje, że ten post był choć troche ciekawy i nie zanudziłam Was. 
Na zdjęciach pojawi się osoba równie ważna jak ta, o której skupił się mój temat, a może ważniejsza ponieważ to ona robi zdjęcia na mojego bloga i dzięki niej mogę pokazać Wam to co chcę i mogę się spełniać.




,, Przyjaźń jest jak słońce, czasem coś ją przysłoni ale nigdy nie gaśnie''



niedziela, 8 maja 2016

Pink blouse.

Witajcie! Przeważnie pomysły na napisanie jakiejkolwiek notatki przychodzą mi wtedy, kiedy kładę się spać...i tak stało się też dziś. Zawsze przed snem myślę o tym co mogę zrobić, żeby miło się Wam do mnie wracało i żebym nie była nudna. Wtedy przychodzi mi wiele pomysłów, biegają mi po głowie, plączą się i jeśli nie wstanę i nie zrobię tego w tym samym momencie wszystko przepadnie, bo niestety szybko zapominam o tym co przyszło mi do głowy i miało jakiś sens. To nie jest tak, że siadam i pisze notatkę zanim usiądę to tworze różne wersje danego tematu, staram się przemyśleć każde słowo czy na pewno o to mi chodziło i czy zgadza się z resztą. Pisanie to najtrudniejsza rzecz w tym wszystkim bo to słowa do Was trafiają, a ja nie jestem dobra w pisaniu, nie potrafię za bardzo przenieść swoich myśli na kartkę nawet wtedy kiedy temat już jest wybrany i wystarczy ubrać wszystko w słowa. Inną sprawą dla mnie jest wybranie stylizacji czy stworzenie takich zdjęć jakie spodobałyby się mi czy Wam, bo to tym się interesuję  to w zdjęciach i wybranych stronach modowych siedzę.Wiem czy takie zdjęcie może pojawić się na moim blogu czy też nie. Wiadomo, że kiedy zrobię wiele zdjęć to zajmuje mi to jakiś czas na wybranie tych najlepszych moim zdaniem ale kiedy mam usiąść i napisać to wiele razy mam myśli czy na pewno wiem co robię, czy na pewno chcę w to dalej brnąć ale wtedy otwieram nową kartę, wpisuję link do mojego bloga patrze na niego i przypomina mi się ile radości daje mi tworzenie go. Tak jestem na początku blogowania ale staram się rozwijać, odnajdywać nowe zainteresowania z tym związane, upiększać to co stworzyłam i uczyć się pisać to co aktualnie myślę i czuje, czym chciałabym się z Wami podzielić. To moja kolejna notatka nie jest za długa, a ja czuję się jakbym napisała książkę. Nie darmo nauczycielka od polskiego mówiła, że pisanie wypracowań czy nawet notatek powinnam zostawić komuś innemu, a zająć się fotografią, pracami artystycznymi czy matematyką.Mam nadzieje, że Was nie zanudzam i że zdjęcia które wybrałam spodobały się. W tej stylizacji jak w poprzedniej nie ma czegoś nie zwykłego. Prosty codzienny strój, który nadaje się jak najbardziej na spotkanie z przyjaciółmi. Może to zabawne ale kiedy zobaczyłam tę bluzkę nie minęło nawet 5 minut jak stałam przy kasie...ostatnio w mojej szafie pewnie tak jak w większości z Was gościły szaroście. Wiele moich znajomych kojarzy mnie wyłącznie z czarnym i szarym ale tej wiosny postanowiłam to zmienić. Nie powiem, bo różowy nie był moim ulubionym kolorem ale kiedy poczułam pierwsze dni wiosny, wiedziałam że kolory zagoszczą w mojej szafie na długo,a ta różowa bluzka była czymś nowym ponieważ nigdy nie widziałam się w tym kolorze, myślałam że to nie mój kolor ale wystarczyło wejść do przymierzalni i poczuć się w niej dobrze dlatego pamiętajcie, że nie zawsze jest tak, że jeśli wydaje się Wam, że coś do Was nie pasuje, a przykuło Waszą uwagę to nie ma co stać i myśleć tylko wejść do pierwszej lepszej przymierzalni i zobaczyć jak się czujecie. Na prawdę to nie jest takie straszne :). Ta notatka jest za długa jak na mnie dlatego czas kończyć. Czekajcie na nowe posty może czymś Was zaskoczę :)





'' Zwykle to, czego szukamy mamy tuż przed nosem''